<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883</id><updated>2012-02-16T07:36:59.277+01:00</updated><title type='text'>... w wielkim mieście</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>8</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-1200084253510019357</id><published>2011-02-20T13:45:00.002+01:00</published><updated>2011-02-20T13:53:33.222+01:00</updated><title type='text'>Romantyzm</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" &gt;Kolejny już raz oglądam "Kate i Leopold" i zastanawiam się dlaczego kobiety tak bardzo lubią tego typu filmy? Tak sobie myślę, że chyba w każdej z nas tkwi potrzeba romantyczności, każda z nas chce znaleźć swojego księcia z bajki. Potrzebujemy drobnym dowodów miłości, kwiatka danego bez powodu, czy sms-a na dobranoc. Rozczulił mnie rano widok z okna, w nocy na ośnieżonych samochodach ktoś napisał "Kocham Cię", taka mała rzecz, a cieszy. Chyba wszyscy potrzebujemy kochać i być kochanym, a najbardziej chyba potrzebujemy czuć, że jesteśmy kochani.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-1200084253510019357?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/1200084253510019357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2011/02/romantyzm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/1200084253510019357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/1200084253510019357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2011/02/romantyzm.html' title='Romantyzm'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-6779098385381908302</id><published>2011-02-18T17:05:00.002+01:00</published><updated>2011-02-18T17:17:20.051+01:00</updated><title type='text'>Refleksja</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dawno mnie tu nie było, nawet bardzo dawno, ale naszła mnie mała refleksja i postanowiłam o tym napisać. Siedzę właśnie w pracy przy niemal pustej sali i tak się zastanawiam, czy w dzisiejszych czasach ludzie już w ogóle nie korzystają z wiedzy zawartej w papierowych książkach ? Pewnie nie, bo jednak codziennie ktoś przychodzi i szuka jakiś informacji. Ale po 6 już niemal latach pracy wyraźnie da się zauważyć, że z roku na rok jest coraz mnie czytelników. Paradoksalnie tym co jeszcze podnosi nam statystyki są osoby korzystające z internetu, zarówno z tego w dostępnych u nas komputerach, jak i z bezprzewodowego, tych jest zresztą coraz więcej. Nie byłabym jednak do końca uczciwa gdybym nie przyznała jednak, że niektórzy z tych, którzy przychodzą i korzystają z książek potrafią siedzieć nad nimi długo, szukając w różnych źródłach potrzebnych im informacji. I tym pocieszającym akcentem kończę ten pierwszy po długiej przerwie wpis :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-6779098385381908302?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/6779098385381908302/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2011/02/refleksja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/6779098385381908302'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/6779098385381908302'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2011/02/refleksja.html' title='Refleksja'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-3854375117814515174</id><published>2009-07-23T08:33:00.007+02:00</published><updated>2011-02-18T17:26:21.086+01:00</updated><title type='text'>Czy całe nasze życie przeniosło się już do sieci ?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;font-family:georgia;" &gt;Czy to tylko moje wrażenie, czy wszyscy tak mają, że najłatwiej spotkać  znajomych w internecie w godzinach pracy. Pierwsza rzecz po przyjściu do pracy oczywiście poczta, bo może ktoś w nocy ktoś nie spał i coś do nas napisał. Może przesłano nam jakieś fajne linki, albo prezentacje, którymi będzie można podzielić się z kolegami z pracy. Tuż przed wyjściem do domu portale społecznościowe, trzeba w końcu sprawdzić, co przez cały dzień robili nasi znajomi i czy wgrali już jakieś fotki z ostatnich wakacji. Natomiast w nocy przychodzi pora by wcielić się w kogoś innego. Możemy wybrać czy chcemy być żołnierzem, piratem, czarodziejem, albo kimkolwiek chcemy. Jedni z nas wybierają samodzielną grę,  inni wola rywalizację z innymi użytkownikami internetu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:georgia;" class="extrasmallfontformsie" &gt;&lt;b&gt;http://www.talesofmagic.wp.pl/?c=1&amp;amp;u=341103027&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-3854375117814515174?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/3854375117814515174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/07/czy-cae-nasze-zycie-przenioso-sie-juz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/3854375117814515174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/3854375117814515174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/07/czy-cae-nasze-zycie-przenioso-sie-juz.html' title='Czy całe nasze życie przeniosło się już do sieci ?'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-179622757306285670</id><published>2009-04-28T22:12:00.004+02:00</published><updated>2009-04-28T22:34:59.278+02:00</updated><title type='text'>Przeszłość i przyszłość</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Byłam dziś w odwiedzinach u przyjaciółki ze szkolnej ławki i stwierdziłam, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;że świat wokół nas nieustannie się zmienia, a my nawet niezdajemy sobie z tego sprawy. Dopiero jakieś wydarzenie lub informacja pokazuje, że nie jest już tak jak dawniej. W moim wypadku była to informacja o jej ciąży. Uświadomiłam sobie, że minęły już czasy czy umawiałyśmy się na ploty przy piwku, że za nami są szkolne i studenckie czasy. Przed nami wpełni dorosłe i odpowiedzialne życie. Wszystko jest i będzie już inaczej niż było do tej pory. Ale czy to źle, chyba nie. Każde zmiany pzynoszą coś dobrego. Człowiek niemoże stać w miejscu, powinien stale iść naprzód i rozwijać się.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-179622757306285670?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/179622757306285670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/04/przeszosc-i-przyszosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/179622757306285670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/179622757306285670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/04/przeszosc-i-przyszosc.html' title='Przeszłość i przyszłość'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-2976592908357040428</id><published>2009-04-14T21:44:00.005+02:00</published><updated>2009-04-14T22:09:24.326+02:00</updated><title type='text'>Czas radości :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Nawet nie zauważyłam jak szybko przyszła wiosna. Pewnego dnia okazało się, że muszę poszukać swoich czerwonych okularów przeciwsłonecznych, a drzewa po drodze do pracy zaczynają się zielenić. Z dnia na dzień z zimy zrobiło się niemal lato. Nic nie daje takiej energii jak spacer w pełnym słońcu, śpiew ptaków, czy pierwsze pączki na drzewach. Niestety na czas Świąt piękna pogoda postanowiła się chyba ukryć. Spacer w sobotni wieczór bardziej przypominał jesień niż wiosnę. Ale przecież to nie o to chodzi w te dni. Jest to czas niewątpliwie radosny, dający siłę i nadzieję. A wiosna, no cóż, przypomniała sobie o nas od razu po Świętach. I oby nie zapomniała o nas aż do lata !!!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-2976592908357040428?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/2976592908357040428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/04/czas-radosci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/2976592908357040428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/2976592908357040428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/04/czas-radosci.html' title='Czas radości :)'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-4748891608812036586</id><published>2009-02-13T09:09:00.003+01:00</published><updated>2009-02-13T10:22:51.702+01:00</updated><title type='text'>Chora</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;No i minął cały tydzień w łóżku. Niestety wirus, który się ze mną zaprzyjaźnił nie chce odejść i czeka mnie jeszcze trochę leżenia. Gdy jesteśmy zdrowi nie zdajemy sobie sprawy jak dużo mamy szczęścia, dostrzegamy to dopiero gdy wysiłkiem jest zrobienie sobie kanapek, a pójście do lekarza to prawdziwa wyprawa. Odkrywamy też wtedy jak ważne są bliskie osoby, które załatwią wszystko na co mamy ochotę. Swoją drogą odkryłam również że bez laptopa i internetu nie da się wytrzymać. Bo jak tu pogadać z bliskimi, którzy są w pracy i nie bardzo mogą plotkować przez telefon. A tak w ogóle to jak my sobie radziliśmy bez internetu i zakupów na allegro :)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-4748891608812036586?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/4748891608812036586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/02/chora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/4748891608812036586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/4748891608812036586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/02/chora.html' title='Chora'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-4868166283225193523</id><published>2009-01-22T20:58:00.004+01:00</published><updated>2009-01-22T21:13:03.627+01:00</updated><title type='text'>Remonty</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dlaczego wszystkie remonty są tak męczące ? Już dwa miesiące temu pojawili się u mnie w pracy "fachowcy". Remon miał się skończyć w 2008 roku, ale dopiero teraz zaczyna być widoczny postęp robót. Poprostu tragedia. Najbardziej denerwujący jest fak, że niemożna się z nimi dogadać i uzyskać wiarygodnych informacji. Gdy pytasz czy to będzie się kurzyło zawsze słyszysz, że nie, a później wchodzisz i widzisz wznoszące się tumany pyłu. A "najzabawniejsze" jest, że oni sami niemogą się dogadać między sobą i naprawdę niewiadomo jak zareagować, gdy jedni ścianę gładzą tygodniami i malują, a drudzy to skuwają, bo trzeba wymienić drzwi. Na marginesie, drzwi ostatecznie zostają wstawione w złą stronę ;) Ale może przesadzam. Może powinnam łagodniej do panów podchodzić, bo w końcu tyle oczu skierowanych na mnie i tylu uśmiechów już dawno niewidziałam ;)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-4868166283225193523?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/4868166283225193523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/01/remonty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/4868166283225193523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/4868166283225193523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/01/remonty.html' title='Remonty'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5743489578550567883.post-3719874877932612924</id><published>2009-01-21T20:56:00.001+01:00</published><updated>2009-01-21T21:17:33.482+01:00</updated><title type='text'>Mój pierwszy raz :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;No i stało się dołączyłam do grona blogerów :) &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5743489578550567883-3719874877932612924?l=wwielkimmiecie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/feeds/3719874877932612924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/01/pocztek.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/3719874877932612924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5743489578550567883/posts/default/3719874877932612924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wwielkimmiecie.blogspot.com/2009/01/pocztek.html' title='Mój pierwszy raz :)'/><author><name>weroc</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11430662378959917450</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
